Kto dba o własny interes
Nowiny Wodzisławskie donoszą o oburzeniu trzech Pań radnych, które nie mogą pogodzić się z faktem, że na Komisji Oświaty poruszono temat największego pożeracza miejskch pieniędzy - szkół podstawowych.
W projekcie uchwały zapisano jedynie, że będzie możliwość przeprowadzenia „analizy i racjonalizacji istniejącej sieci placówek oświatowych stosownie do sytuacji demograficznej i finansowej miasta”, czyli mówiąc po ludzku: być może zbiorą się kiedyś urzędnicy i sprawdzą, czy stać nasze miasto na 13 szkół podstawowych i czy nie trzeba będzie sprowadzać dzieci z innych miast/wsi, aby te szkoły zapełnić.
Zatem Szanowne Panie nauczycielki, nie ma się co obawiać. Nawet Pan Prezydent Kieca uspokaja. Dopóki w Radzie Miasta jest Was 5 (nauczycieli), Wodzisław będzie stał oświatą! Problem może pojawić się wówczas, gdy któryś z nauczycieli to ścisłowiec (lub humanista znający matematykę). Wtedy przeliczy ile nasze miasto dopłaca do subwencji oświatowej, jak ma się liczba szkół do liczby uczniów i być może wykaże się odwagą cywilną przedstawić swoje wnioski publicznie.
My (kibole po podstawówce) już takie rozeznanie zrobiliśmy, dlatego nie będę się powtarzał a jedynie podam link: http://www.mksodra.com/wieci-z-miasta/130-owiata
Przestrzegam przed wkładaniem wszystkich nauczycieli do jednego worka! W Radzie Miasta zawsze się jakiś pedagog znajdzie, ale niech będzie pokroju Sz.P. Andrzeja Kani (zamknął SP6 i SP7), niech ponad interes znajomych "po zawodzie", dba o dobro miasta. Bo co by się stało, gdyby w Radzie Miasta zasiadło np. 9 lekarzy i każdy chciał dobrze dla znajomych po fachu?
Łukasz Chrząszcz "Parsi"
Stowarzyszenie Sympatyków Odry Wodzisław










