Przepraszamy!
Wysoka trawa w lecie, tony liści jesienią, psie odchody wiosną i zasypane ulice zimą. Tak w opinii mieszkańców działają służby sprzątające w Wodzisławiu. W sobotę pokazały jednak, że takie opinie na temat ich pracy są bardzo krzywdzące.
Po meczu z Wartą Poznań przeszliśmy pod Urząd Miasta, aby zgodnie z planem zapalić znicze i powiesić transparent. Relacja i galeria z tego wydarzenia są dostępne tutaj: http://www.ssow.pl/mecze-u-siebie/267-odra-warta
Oto zdjęcie wejścia do Urzędu Miasta, zrobione w niedzielę rano. Dzień wcześniej paliło się tam kilkadziesiąt zniczy i wisiał transparent:

Biorąc pod uwagę, że mecz skończył się po 17:00, to akcja sprzątająca z soboty na niedzielę budzi nasz szczery podziw. Aby na niedzielny poranek wejście do Urzędu Miasta było czyste, pracownicy musieli zrezygnować ze sprzątania m.in. stadionu, cmentarza i wodzisławskich osiedli, gdyż jak widać poniżej, miejsca te prezentowały się bardzo nieestetycznie:


Z drugiej jednak strony, gdy Odra nie gra, to na stadionie i tak nic się nie dzieje. Więc śmieci mogą leżeć. Ale już mieszkańcy w drodze do kościoła czy na cmentarz, muszą obcować z przepełnionymi kubłami i rozsypanymi śmiećmi. Taki stan rzeczy jest zresztą standardem na większości wodzisławskich osiedli. Co weekend.

Co poniektórzy myślą, że sprzątnięcie zniczy i usunięcie transparentu było próbą zatuszowania niewygodnego tematu i cenzurowania naszych działań przez władze.
My jednak jesteśmy przekonani, że była to po prostu dbałość o estetykę i poziom Urzędu Miasta, którego wygląd jest najważniejszy w Wodzisławiu.
Mieszczą się tam w końcu nasze władze.
Jednocześnie przepraszamy wszystkich mieszkańców, jeżeli przez naszą akcję służby nie mogły posprzątąć innych miejsc w Wodzisławiu. Przepraszamy również same służby, gdyż nocną akcją sprzątania pokazały się z bardzo dobrej strony.
Łukasz Chrząszcz
Stowarzyszenie Sympatyków Odry Wodzisław










